Babciu ...

Babciu,
Nie musisz już być silna
Nie musisz ciężaru więcej dźwigać
Niedługo staniesz się wolna
Znów będziesz mogła biegać
Boso po łące kroplami rosy przykrytej
Zanurzysz swe stopy w mchu zielonym
Tak jak kiedyś, przed laty
Gdy dzieckiem pięknym byłaś
Babciu,
Ubierz się w skrzydła ostatnie
Przejrzyj się w lustrze raz jeszcze
Spójrz na swą twarz młodą
Bez zmarszczek, z ogniami w oczach
I leć daleko przed siebie
Nie oglądaj się, nie żałuj, nie płacz
Jestem Twym mostem
Co Cię do bliskich prowadzi
Gładzę Twe włosy stargane
Łzy ziemskie ocieram
Babciu,
Poczuj na policzkach pocałunki matczyne
Zanurz się w ramiona ojca szerokie
Złap za ręce siostrę i braci
Nie jesteś sama
Już zawsze z kimś będziesz 
Babciu,
Uwalniam Cię z klatki niczym ptaka
Za chwilę nie będzie nic boleć
Odzyskasz siły utracone
Zmysły zapomniane powrócą
I nie bój się, nie lękaj
Po tej stronie do granicy Cię odprowadzam
Dalej iść nie mogę
Pewnego dnia i ja ją przekroczę
Dziś jest Twój czas
Tylko dwa kroki pozostały do wykonania
Uśmiechnij się
Zamknij oczy
Na zawsze
Żegnaj

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marzenia moje

Żyj

W rozedrganiu