Marzenia moje
Nie marzę o złotych górach z obietnic złożonych Nie marzę o piaskach gorących Nie marzę o lotach kosmicznych Nie marzę o urodzie niezwykłej Co nigdy nie mija Marzę o rzeczach prostych i zwykłych Marzę o dłoniach Twych bliskich Marzę o niebie w Twych oczach błękitnych Marzę o ramionach Twych silnych Marzę o nocy i ranku przy Tobie Marzę o dniu, gdy wrócisz do domu Marzę o smutkach dzielonych we dwoje Marzę o szczęściu mnożonym przez dwoje Marzę o byciu już zawsze we dwoje A tak naprawdę o byciu we troje